Minęła kolejna dekada od czasu Porozumień Sierpniowych w 1980 r. Niestety narracja dominująca zarówno w mediach jak i w przekazie polityków konsekwentnie pomija robotniczy, klasowy charakter tamtych historycznych wydarzeń.
Legislatorzy przegłosowali projekt uznany przez niektórych za ustawę reprywatyzacyjną. Przewiduje on odszkodowania dla poszkodowanych lokatorów i znacznie utrudnia zwrot kamienic w naturze. Nie rozwiązuje jednak problemu reprywatyzacji jako złożonej kwestii społecznej.
Wbrew obiegowym opiniom przez ostatnie lata nie udało się zmarginalizować zjawiska skrajnego ubóstwa, a w obecnej sytuacji gospodarczej przypuszczalnie jeszcze się ono nasili. Jest to nie tylko wyzwanie natury moralnej, ale także jedno z poważnych barier dla społeczno-ekonomicznego rozwoju oraz stabilności politycznej.
Wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich pokazały, w jak opłakanym stanie znajduje się "projekt lewicowy" w Polsce. Warto zadać sobie pytanie, czy niekończące się spory o etykiety i tożsamość nie są dziś jedną z głównych przeszkód na drodze do wdrażania postępowych rozwiązań o rzeczywistym znaczeniu dla społeczeństwa.
Społeczeństwa ocenia się po tym, jak traktują swoich najsłabszych. W przypadku reprywatyzacji państwo stawało po stronie silnych, wykorzystując swoją siłę do odbierania słabszym bezpieczeństwa, majątku i zdrowia. Właśnie stanęliśmy przed historyczną szansą, żeby to zmienić.
Tworzenie sprawiedliwego społeczeństwa, opartego na równości, wymaga przeciwstawieni się rasizmowi. Ale wymaga również wspólnej walki o wolność od policyjnej przemocy. Polscy aktywiści na rzecz praw człowieka muszą również myśleć o wzgardzonych "blokersach", którzy regularnie padają tej przemocy ofiarami.
W sytuacji katastrofy gospodarczej i masowych zwolnień głupotą jest dalsze myślenie o bezrobociu jako karze za rzekomą niezaradność. W Polsce zasiłki otrzymuje kilkanaście procent potrzebujących. W najbliższym czasie przełoży się to na wielki wzrost biedy, pogrąży gospodarkę od strony popytu i utrudni wychodzenie z kryzysu.
Jeżeli siła polityczna, kiedyś była utożsamiana z równością społeczną, chce znów liczyć się w grze, musi znaleźć odpowiedź na podstawowe problemy odczuwane przez Polki i Polaków. Na razie niestety skupia się dopieszczaniu zamożniejszej części społeczeństwa i lansowaniu mieszczańskiego indywidualizmu.
W walce społeczeństwa i państwa z koronawirusem ochrona osób w podeszłym wieku stanowi jedno z kluczowych zagadnień, ponieważ stanowią grupę szczególnego ryzyka. Sytuacja wymaga złożonego, całościowego, wieloaspektowego systemu wsparcia dla nich.
Do Sejmu wrócił "obywatelski" projekt antykobiecej ustawy, wprowadzającej całkowity zakaz aborcji w Polsce. To moment, w którym koniecznie trzeba pokazać konserwatywnej władzy, że nie da się uśpić czujności organizacji kobiecych i szerszej opinii publicznej w sytuacji zaprzątnięcia uwagi wszystkich mediów pandemią koronawirusa. Ale chodzi nie tylko o...